Siedlce

Sytuacja epidemiologiczna na terenie miasta Siedlce i powiatu siedleckiego związana z COVID-19 z dnia 11 lipca 2020 roku



Kronika policyjna 29 czerwca – 20 lipca 2009

KRONIKA ZDARZEŃ ODNOTOWANYCH PRZEZ KMP W SIEDLCACH W OKRESIE 29 CZERWCA – 20 LIPCA 2009 ROKU

ZLIKWIDOWANA NIELEGALNA BIMBROWNIA
Policjanci z PP w Kotuniu w dniu 13 lipca uzyskali informację o tym, że na terenie gminy Kotuń pewne małżeństwo trudni się nielegalnym procederem. Idąc tropem uzyskanych informacji udali się pod wskazany adres i dokonali przeszukania pomieszczeń gospodarczych. W trakcie wykonywanych czynności ujawnili linię produkcyjną służącą do wyrobu alkoholu etylowego. W jednym z pomieszczeń gospodarczych znajdowało się również około 80 litrów zacieru. Linię produkcyjną zabezpieczono celem wykorzystania do dalszych czynności procesowych. Do prowadzenia nielegalnego procederu przyznała się mieszkanka posesji. Sprawczyni przedstawiono zarzuty nielegalnego wyrobu alkoholu bez wymaganego zezwolenia. Grozi jej kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności do roku.

ZATRZYMANY PRZEMYTNIK PAPIEROSÓW
15 lipca funkcjonariusze siedleckiej drogówki zatrzymali do kontroli drogowej samochód poruszający się drogą krajową K 63. W bagażniku kontrolowanego samochodu ujawnili ponad 36000 sztuk nielegalnych papierosów. Właściciel pirackiego towaru nie posiadał zezwolenia na sprzedaż towaru, jak również nie uiścił podatku akcyzowego w wysokości 15.427 złotych. Zatrzymanego przewieziono do siedleckiej komendy. Podejrzany skorzystał z prawa do dobrowolnego poddania się karze. Sprawcy przedstawiono zarzuty przemytu papierosów bez polskich znaków akcyzy. Wymierzono mu karę 8 m-cy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz grzywnę w wysokości 200 stawek po 20 zł, jak również przepadek dowodów rzeczowych i obciążono go kosztami postępowania sądowego.

WSPÓŁLOKATOR ZŁODZIEJEM
Siedlecka Komenda została powiadomiona o kradzieży do jakiej doszło na przełomie czerwca i lipca w wynajmowanym mieszkaniu na terenie Siedlec. Jak wynikało z wstępnych ustaleń mieszkanie to wynajmowane było przez dwóch mężczyzn – sprawcę i pokrzywdzonego. Pracujący przy tej sprawie funkcjonariusze dokładnie sprawdzali wszystkie możliwe wersje tego przestępstwa. Jedną z nich była możliwość dokonania przestępstwa przez współlokatora. Okazało się, że był to właściwy trop. W trakcie przeprowadzonego przeszukania u 21 letniego mieszkańca powiatu bialskiego funkcjonariusze zabezpieczyli nawigację samochodową pochodzącą z powyższej kradzieży. Z wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna ten wykorzystując nieobecność współlokatorów skradł z zajmowanego przez pokrzywdzonego pokoju nawigację samochodową, telefon komórkowy oraz złoty pierścionek o łącznej wartości około 1000 złotych. Zatrzymany usłyszał zarzut kradzieży. Za czyn ten grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

WŁAMAŁ SIĘ DO TIR-A
18 lipca około godz 21.00 na jednej z ulic w Siedlcach nieustalony na razie sprawca dokonał włamania do zaparkowanego tam TIR-A. Łupem złodzieja padło 650 litrów oleju napędowego. Oprócz paliwa złodziej z kabiny skradł również 14 calowy telewizor. Pokrzywdzony sumę strat powstałych w wyniku włamania ocenił na kwotę 3500 złotych. Prowadzący sprawę policjanci zmierzają do zatrzymania sprawcy.

TRAGICZNY WYPADEK
20 lipca około godz. 18.05 w miejscowości Kolonia Męczyn doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Kierujący samochodem osobowym m-ki Opel Vectra 28 letni mężczyzna z nieustalonych na razie przyczyn stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie doprowadził do czołowego zderzenia z 84 letnim rowerzystą. W wyniku zderzenia rowerzysta poniósł śmierć na miejscu. Kierujący samochodem po zdarzeniu popełnił samobójstwo przy użyciu posiadanej broni. Kierowca samochodu był funkcjonariuszem zatrudnionym w posterunku w Mokobodach. Prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Siedlcach postępowanie szczegółowo wyjaśni wszelkie okoliczności tego zdarzenia.

NIELEGALNA BROŃ
Za nielegalne posiadanie broni, bez wymaganego zezwolenia, odpowie 31 letni mężczyzna. 05 lipca dyżurny siedleckiej Komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie o awanturze domowej. Przybyli na miejsce funkcjonariusze obezwładnili agresora i przewieźli do policyjnego aresztu. Jak się później okazało kobieta sama zadzwoniła na policję nie mogąc poradzić sobie z wybuchem emocji syna. W trakcie interwencji znaleziono w mieszkaniu pokrzywdzonej broń gazową. Kobieta zeznała, iż jej 31 letni syn od dłuższego czasu sprawia kłopoty, wszczyna awantury i grozi jej pozbawieniem życia z użyciem broni. Wskazała miejsce przechowywania rewolweru o kalibrze 9 mm. Matka nie kryjąc frustracji przyznała, że nie ma innego sposobu na dziecko, jak interweniujący policjanci. Stosowała wobec dorosłego już syna różne metody wychowawcze, łącznie z niewpuszczaniem do mieszkania. Jak się okazało nieskuteczne. Zatrzymanemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

ZATRZYMANY NIETRZEŹWY KIEROWCA – UCIEKINIER
Sprawna akcja funkcjonariuszy z Siedlec doprowadziła do zatrzymania przestępcy. Okazał się nim 24 letni mężczyzna, który pod wpływem alkoholu spowodował kolizję drogową, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Niestety to nie pierwszy wyrok w jego życiu, ponieważ ma na swoim koncie kilka przestępstw o podobnym charakterze.

W minioną sobotę (04.07) policjanci udali się na jedną z siedleckich ulic celem zabezpieczenia i wyjaśnienia zdarzenia drogowego. Funkcjonariusze we wskazanym miejscu ujawnili porzucony samochód marki Honda Civic. Pojazd uszkodził słup elektryczny, w wyniku czego została zerwana linia wysokiego napięcia, a kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia. Niezwłocznie rozpoczęto akcję pościgową za domniemanym sprawcą kolizji. Kilka przecznic dalej zatrzymano właściciela pojazdu, który miał ze sobą zdemontowane radio samochodowe. Policjanci zbadali mężczyznę na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, wynik 1,26 mg/l. Właściciel pojazdu został zatrzymany do wytrzeźwienia i wyjaśnienia sprawy. Nietrzeźwy kierowca nie przyznaje się do winy. Jednak ciąży nad nim kara pozbawienia wolności do lat 3 za naruszenie prawomocnego zakazu sądowego.

WYMIERZAŁ CIOSY ŚRUBOKRĘTEM
07 lipca ok. godziny 21.00 do Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach zgłosił się mężczyzna, celem złożenia zawiadomienia o popełnionym przestępstwie. Twierdził że tego dnia ok. godz. 18. 00 został zaatakowany przez znanego mu sprawcę. Z wstępnych ustaleń policji wynika, iż 26 letni mężczyzna został napadnięty przez mieszkańca bloku, w którym mieszka jego dziewczyna. Tego feralnego dnia szedł do narzeczonej, aby się z nią spotkać. Kiedy był na wysokości wspomnianego wyżej bloku usłyszał dobiegające z okna wulgarne słowa, groźby wypowiadane przez znanego mu wcześniej mężczyznę. Wchodząc do klatki schodowej został zaatakowany przez rozjuszonego sąsiada. Napastnik zadał ofierze 6 ciosów czym spowodował rany kute klatki piersiowej, lewego uda, lewej pachy oraz prawego boku. Po czym niezwłocznie oddalił się z miejsca zdarzenia. Na potwierdzenie swoich zeznań pokrzywdzony okazał zaświadczenie lekarskie z opisem obrażeń ciała, których doznał na skutek ataku 31 letniego mężczyznę. Obecnie funkcjonariusze dochodzeniowo – śledczy prowadzą intensywne czynności zmierzające do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.

ZATRZYMANI PRZEMYTNICY PAPIEROSÓW BEZ AKCYZY
Funkcjonariusze Wydziału d/w z PG KMP w Siedlcach wraz z funkcjonariuszami Izby Celnej w Warszawie oddz. Siedlce prowadzili szeroko zakrojone działania na terenie powiatów siedleckiego i lubelskiego, które miały na celu wykrycie sprawców przestępstw o charakterze karno- skarbowym. Bilans akcji siedleckich policjantów to ujawnienie ponad 100 tyś. sztuk ukraińskich i rosyjskich papierosów bez wymaganych polskich znaków skarbowych akcyzy. Powyższe stanowi uszczuplenie Skarbu Państwa na kwotę ponad 55 tys. zł. 10 lipca od wczesnych godzin rannych policjanci zajmujący się przestępczością gospodarczą prowadzili przeszukania pomieszczeń i pojazdów na terenie powiatu siedleckiego i lubelskiego. O godz. 03.10 w zaparkowanym w Siedlcach, niedaleko targowiska miejskiego, samochodzie ujawnili ponad 16 tyś. sztuk nielegalnych papierosów. Właścicielem samochodu Ford Escort okazał się 42 letni mieszkaniec powiatu siedleckiego. Otóż jak wynikało z uzyskanych przez policjantów informacji, mężczyzna ten mógł oferować innym osobom przemycany nielegalnie towar. Następnie o godz. 11.00 w/w funkcjonariusze dokonali drugiego trafienia paserskiego towaru. Tym razem zatrzymali kierowcę samochodu marki Peugeot, który był w trakcie przewożenia nielegalnego tytoniu. W samochodzie znaleziono ponad 85 tyś. sztuk nielegalnych papierosów rosyjsko – ukraińskich marek. Funkcjonariusze idąc tropem nielegalnego procederu zakrojonego na szeroką skalę, udali się na posesję zatrzymanego pasera znajdującą się na terenie powiatu lubelskiego. Podczas przeszukiwania pomieszczeń gospodarczych nie ujawniono nielegalnego tytoniu. Sprawcom przedstawiono zarzuty posiadania, handlu oraz przemycania nielegalnego towaru na teren kraju bez uiszczania opłat celnych, podatku akcyzowego oraz podatku VAT. Mężczyznom za ten czyn grozi kara bardzo wysokiej grzywny oraz koszty postępowania sądowego, jak również przepadek dowodów rzeczowych.

KRADZIEŻ MIENIA
09 lipca w miejscowości Grabianów nieznany sprawca poprzez otwarcie niedomkniętego okna w podpiwniczeniu domu mieszkalnego dostał się do środka pomieszczeń. Skąd zabrał w celu przywłaszczenia pieniadze w kwocie 900 złotych oraz torebkę damską wraz z zawartością tj. dowodem osobistym, prawem jazdy oraz karty płatnicze. Ogólna wartość strat to 1300 złotych na szkodę pokrzywdzonej.

WPADŁ PO KILKU MIESIĄCACH
Policjanci siedleckiej dochodzeniówki w czasie wykonywanych przez siebie czynności ustalili, że w lutym 2009 roku w jednej spod siedleckich miejscowości nieznany sprawca włamał się do samochodu m-ki Skoda. Włamywacz znalazł w środku pojazdu aktówkę, którą pozostawił tam właściciel. W aktówce natomiast znajdowały się pieniądze w kwocie 1000 złotych, które sprawca skradł. Właściciel najprawdopodobniej nie wierząc, że włamywacz zostanie wykryty, nie zgłosił tego przestępstwa na policji. Kilka dni temu był bardzo mile zaskoczony działaniem policjantów, gdy zjawili się w jego mieszkaniu i poinformowali go, że wykryli sprawcę włamania. Włamywaczem okazał się 17 letni mieszkaniec pow. siedleckiego, który w chwili włamania był nieletni. Jest on doskonale znany siedleckim policjantom. W czasie przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu. W najbliższym czasie za dokonane włamanie odpowie przed sądem dla nieletnich.

WYRODNY SYN OKRADŁ OJCA
Do siedleckiej komendy zgłosił się pewien mieszkaniec miasta. Mężczyzna ten powiadomił o tym, że w czerwcu gdy przez kilkanaście dni przebywał w szpitalu, nieznany mu sprawca skradł z jego domu pieniądze w kwocie 6000 złotych, skuter, oraz samochód m-ki Audi 80, który został odstawiony na posesję, lecz był uszkodzony. Pierwszym ważnym sygnałem dla prowadzących sprawę policjantów był brak oznak włamania. Jak ustalono pokrzywdzony jest obecnie w separacji ze swoja żoną,. W związku z tym mieszkają oddzielnie. Ich wspólne dzieci, a w tym 18 letni syn zamieszkują z matką. Zbierane skrupulatnie przez dochodzeniowców dowody potwierdziły ich pierwotną wersję, że przestępstwa. tego dokonał syn pokrzywdzonego. Młodzieniec wiedząc jednak o tym, że ojciec złożył zawiadomienie na policji zaczął ukrywać się przed policjantami. Policjanci ustalili jego miejsce pobytu i zatrzymali go. W związku z tym, że ojciec nie wycofał wniosku o ściganie syna jako osoby najbliższej 01 lipca zatrzymany usłyszał zarzut kradzieży i krótkotrwałego użycia pojazdu. Za przestępstwa te grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

AGRESYWNE KOBIETY W ARESZCIE
Chwile grozy i napięcia przeżyła najbliższa rodzina 16 letniego mieszkańca Siedlec. Ten młody chłopak jest pokrzywdzonym w wyniku rozboju do którego doszło na terenie miasta w dniu 27czerwca. Sprawca tego przestępstwa został zatrzymany w policyjnym areszcie. Najbliższa rodzina przestępcy postanowiła mu pomóc. Otóż matka, żona i brat zatrzymanego w dniu 29.06 zjawili się na posesji gdzie wspólnie z rodzicami i rodzeństwem zamieszkuje pokrzywdzony. Cała trójka grożąc pobiciem oraz pozbawieniem życia żądała od przebywających tam osób wycofania oskarżenia przeciwko ich najbliższemu. Obecny na miejscu brat sprawcy użył również siły fizycznej wobec 16 letniej siostry pokrzywdzonego. Powiadomieni o zajściu policjanci zareagowali natychmiast. Agresywne panie zatrzymano w policyjnym areszcie. Usłyszały one zarzut wpływania na czynności świadka, naruszenia miru domowego oraz naruszenia nietykalności cielesnej. Dziś zostały objęte dozorem policyjnym i otrzymały zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych. Za przestępstwa te grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prowadzący sprawę policjanci zmierzają do zatrzymania biorącego udział w zdarzeniu mężczyzny, który ukrywa się przed policją.

TRAGICZNY FINAŁ KĄPIELI
02 lipca około godz. 13.40 dyżurny siedleckiej komendy został powiadomiony przez dyspozytora pogotowia o tragicznym zdarzeniu do którego doszło w miejscowości Łęcznowola w gm. Zbuczyn. W czasie kąpieli w znajdującym się tam stawie utonął 15 letni chłopak. Jak ustalili pracujący na miejscu policjanci ofiara, którą jest 15 letni mieszkaniec sąsiedniej gm. Trzebieszów, wspólnie z trzema kolegami przyjechał nad staw, aby się kąpać. Chłopcy po przejechaniu kilku kilometrów z rodzinnej miejscowości na rowerach po dotarciu nad zbiornik natychmiast wskoczyli do wody. Rozgrzane ciało ofiary nie wytrzymało szoku termicznego. Chłopak dostał skurczu i zaczął się gwałtownie topić. Widząc to jeden z jego kolegów ruszył mu na ratunek. Niestety nie był mu w stanie pomóc. Pozostali koledzy zaczęli wzywać pomoc. Zadzwonili po karetkę pogotowia oraz udali się do właściciela stawu, który mieszka nieopodal zbiornika. Przybyły na miejsce właściciel wspólnie z innym mężczyzną wydobyli z wody ciało chłopaka. Pomimo podjętej natychmiast akcji reanimacyjnej przez przybyłą na miejsce załogę pogotowia nie zdołano przywrócić u ofiary funkcji życiowych. Jest to niewątpliwie, tragedia lecz widać jak wiele sygnałów ostrzegawczych zignorowali przybyli nad staw chłopcy. Zbiornik znajduje się na ogrodzonej posesji, a obok niego znajduje się tablica informacyjna mówiąca o tym, że jest to teren prywatny i kąpiel w stawie jest zabroniona. Również fakt, że chłopcy bezpośrednio po wzmożonym wysiłku fizycznym – kilkukilometrowej jeździe na rowerach, rozpoczęli kąpiel nie przyzwyczajając organizmów do zmiany temperatury, jest sygnałem ostrzegawczym dla osób korzystających z kąpielisk. Miejmy nadzieję, że to tragiczne zdarzenie będzie ostrzeżeniem dla osób wypoczywających nad wodą, jak niebezpiecznym jest ona żywiołem.

NOCNY AMATOR PIWA (02.07.09r.)
Właściciel sklepu już dwukrotnie stwierdził, że ktoś po wypchnięciu okna ze stojących przy nim regałów magazynowych kradł puszki z piwem. W związku z tym, że wartość skradzionego mienia była niewielka, nie zgłaszał tych faktów policji. Jednak zuchwałość złodzieja bardzo go irytowała, ponieważ sklep znajduje się na parterze jego domu mieszkalnego. Postanowił więc, że w najbliższym czasie będzie bardziej czujny. 02 lipca około północy zbudziły go dziwne hałasy dochodzące z parteru. Właściciel zszedł więc na parter do magazynu sklepowego, a tam stwierdził, że złodziej ponownie zawitał w jego sklepie. Okno tak jak poprzednio znów było wepchnięte do środka. Nagle z okna pomiędzy kratami zabezpieczającymi z ciemności wyłoniła się czyjaś dłoń, która powędrowała w stronę regału z piwem. Na tę właśnie chwilę czekał sprzedawca. Chwycił rabusia za rękę i pomimo jego usilnych prób oswobodzenia się z uścisku już jej nie puścił. Niestety dzieliła ich ściana budynku. Zaradny mężczyzna wezwał więc na pomoc małżonkę. Rezolutna niewiasta w zastępstwie męża przytrzymała rękę sprawcy, a w tym czasie małżonek wybiegł z budynku na podwórko, gdzie stał przytrzymywany złodziej. Jak się okazało nocnym amatorem kradzionego piwa jest 18 letni sąsiad pokrzywdzonego. Powiadomieni o tym fakcie policjanci niezwłocznie pojawili się na posesji, gdzie doszło do zatrzymania. Sprawcę po przewiezieniu do siedleckiej komendy osadzono w policyjnym areszcie. Jak się okazało w chwili zdarzenia był nietrzeźwy. Miał około 1,2 promila alkoholu w organizmie. Tuż po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Przestępstwo to zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.

POLICJANCI URATOWALI 45 LATKA
Pierwszego dnia lipca tego roku siedlecka komenda została powiadomiona przez syna 45 letniego mieszkańca miasta o tym, że jego ojciec wyszedł 29 czerwca z domu i dotychczas nie dał najbliższym oznak życia. Wcześniej nic podobnego mu się nie zdarzało. Policjanci z zespołu poszukiwań natychmiast przystąpili do pracy. Zaczęto analizować wszystkie zgromadzone w tej sprawie dane oraz rozpatrywać kilka hipotez związanych z zaginięciem siedlczanina. Przełom w poszukiwaniach nastąpił 02 lipca około godz. 20.00. Do dyżurnego zgłosił się kolega z pracy poszukiwanego. Przekazał on uzyskane przez siebie informacje. Wynikało z nich, że zaginiony może znajdować się około 100 kilometrów od Siedlec i zamierza skończyć z życiem. Pracujący przy sprawie policjanci wiedzieli, że od tej chwili liczy się każda sekunda. Rozpoczęła się walka z czasem, w której stawką było ludzkie życie. Ta świadomość wzmogła zaangażowanie funkcjonariuszy. Przekazane przez mężczyznę informacje należało jak najszybciej zweryfikować. Wymagało to włączenia do działań policjantów z pow. łosickiego i siemiatyckiego, który znajduje się ta terenie woj. podlaskiego. Ten trop na szczęście okazał się fałszywy. Jednak wnikliwie gromadzone i analizowane dane doprowadziły w końcu do odnalezienia mężczyzny. Bardzo pomocny przy tym okazał się najnowocześniejszy sprzęt będący na wyposażeniu policji. Desperata odnaleziono w jego własnym samochodzie schowanym między budynkami jednego z siedleckich osiedli. Odnaleziony był w bardzo złym stanie psychicznym. Po przewiezieniu go do jednostki policji na zakończenie w czasie rozmowy z funkcjonariuszami podziękował im za to, że przyszli mu z pomocą i odnaleźli go, ponieważ zamierzał posunąć się do ostatecznego kroku.

ZASTRZELIŁ PSA NA OCZACH WŁAŚCICIELKI
02 lipca w godzinach popołudniowych do dyżurnego siedleckiej komendy zgłosiła się 86 letnia mieszkanka jednej spod siedleckich miejscowości. Wzburzona starsza pani poinformowała o tym, że niedawno wybrała się na przejażdżkę rowerową. Z posesji, na której zamieszkuje pobiegł za nią jej pies. Gdy wracała rowerem z powrotem do domu i przejeżdżała obok posesji sąsiadów jej pies zaczął się chwiać na nogach i po przebiegnięciu kilku metrów padł martwy. Zgłaszająca twierdzi, że przed padnięciem psa usłyszała strzał z wiatrówki, po czym zauważyła, że na swojej posesji stoi jej sąsiad trzymający wiatrówkę. Pokrzywdzona chociaż nie widziała momentu oddawania strzału to jednak twierdzi, że to właśnie sąsiad strzelił z wiatrówki do jej psa uśmiercając go. Padłe zwierzę trafiło do gabinetu weterynaryjnego. Po szczegółowych badaniach okaże się, czy w jego ciele znajduje się śrut z wiatrówki oraz co było bezpośrednią przyczyną padnięcia zwierzaka. Powiadomieni o tym zajściu policjanci niezwłocznie udali się na miejsce zdarzenia. U wskazanego przez kobietę sąsiada zabezpieczyli wiatrówkę. Mężczyzna nie przyznaje się jednak do winy. Jeżeli oskarżenia właścicielki psa oraz przeprowadzone badania potwierdzą się, mężczyzna odpowie za znęcanie się nad zwierzęciem. Przestępstwo to zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

kom. Jerzy Długosz – Oficer Prasowy KMP Siedlce